Image

NAJNOWSZYSZUM

Jak byś żył, gdybyś się nie bał? Czy twoje życie wyglądałoby inaczej? Czy tak jak św. Piotr chodziłbyś po wodzie, uzdrawiał i uwalniał? Może jak św. Paweł ewangelizowałbyś na końcu świata, albo jak Matka Teresa żyłbyś na ulicy z ubogimi? Myślisz, że oni nigdy się nie bali? Co dodawało im miłości i odwagi w przezwyciężaniu lęku?

            Pamiętam z pewnych rekolekcji ignacjańskich kontemplację o Zesłaniu Ducha Świętego. Przyglądałam się temu wydarzeniu, słyszałam szum wiatru wpadający do pomieszczenia, oczami wiary widziałam języki ognia, Maryję modlącą się z apostołami i uwielbiałam Boga razem z nimi. W pewnym momencie podeszłam do
św. Piotra i zapytałam go: „I co teraz będzie?”. Oczekiwałam jakiejś długiej, mądrej wypowiedzi, która ukierunkuje mnie na najbliższy czas, doda odwagi i umocni to, czego do tej pory doświadczyłam. Ale w odpowiedzi usłyszałam tylko jedno zdanie: „Nie wiem, ale przestałem się bać”. Początkowo nie dowierzałam, że tylko tyle. Ale po chwili refleksji sama zapragnęłam tak żyć – nie musząc wiedzieć, co się wydarzy. Przecież skoro mam w sercu Ducha Świętego, mogę zapomnieć o lęku.

Nieważne, co będziesz robił i ile dokonasz w swoim życiu. Twoje życie ma sens nie ze względu na to, kim jesteś, ale ze względu na Jezusa. Zostałeś odkupiony Jego drogocenną krwią, a On daje ci Ducha Świętego, żebyś o tym pamiętał i nie bał się.

  • Malwina Kocot (redaktor naczelna)

banery na strona szum5

banery na strona szum b

banery na strona szum4

banery na strona szum3

banery na strona szum

banery na strona szum2

banery na strona szum7

banery na strona szum8